Kradzież kryptowalut to temat, który wraca w pytaniach klientów regularnie, a mimo to wciąż budzi więcej wątpliwości niż jasnych odpowiedzi. Fiskus nie traktuje takiej straty automatycznie jako kosztu uzyskania przychodu – wymaga konkretnego dokumentu, który potwierdzi, że do utraty środków faktycznie doszło w okolicznościach uzasadniających takie rozliczenie. W tym wpisie wyjaśniam, jak to wygląda w praktyce i na jakiej podstawie KIS w ogóle dopuszcza takie odliczenie.
Krótka odpowiedź brzmi: tak, ale pod jednym warunkiem. Zgodnie z interpretacjami, które opisywałem w przeglądzie interpretacji podatkowych za styczeń–kwiecień 2026, KIS wymaga prawomocnego postanowienia o umorzeniu śledztwa z powodu niewykrycia sprawcy. Dopiero taki dokument otwiera drogę do rozpoznania straty jako kosztu uzyskania przychodu. Bez niego argumentacja przed urzędem opiera się właściwie wyłącznie na deklaracji podatnika, a to zwykle nie wystarcza.
Warto podkreślić, że nie chodzi o samo zgłoszenie sprawy na policję czy złożenie zawiadomienia. Postępowanie musi zostać formalnie zakończone, a jego zakończenie musi mieć konkretną podstawę – niewykrycie sprawcy. To rozróżnienie ma kolosalne znaczenie i w praktyce potrafi zadecydować o tym, czy koszt zostanie uznany, czy nie.
Tu robi się ciekawie, bo coraz więcej klientów pada ofiarą oszustw i kradzieży poza Polską, a lokalne systemy prawne działają zupełnie inaczej niż nasz. Pisałem niedawno na etlex.pl o przypadku z Norwegii, gdzie policja umorzyła postępowanie z powodu braku mocy przerobowych i konieczności priorytetyzowania poważniejszych spraw. To podstawa prawna, której polski system w ogóle nie zna – u nas umorzenie niemal zawsze wynika z niewykrycia sprawcy, nie z braku zasobów organów ścigania.
Rodzi to praktyczny problem: dokument z zagranicznego postępowania może formalnie nie stwierdzać niewykrycia sprawcy, tylko brak możliwości dalszego prowadzenia sprawy z innych przyczyn. Polski fiskus może więc podejść do takiego dokumentu inaczej niż do standardowego polskiego postanowienia o umorzeniu. To sytuacja, w której warto skonsultować sprawę przed złożeniem zeznania, zamiast liczyć na to, że urząd sam zinterpretuje zagraniczny dokument po naszej myśli.
Jeśli masz zagraniczne postanowienie o umorzeniu sprawy i zastanawiasz się, czy da się na jego podstawie rozliczyć stratę – umów konsultację. Sprawdzimy, czy dokument spełnia wymogi, których oczekuje polski fiskus, i jak najlepiej przygotować rozliczenie.
Zanim strata trafi do zeznania podatkowego, warto zadbać o kilka rzeczy:
Skala problemu rośnie razem z popularnością krypto – coraz więcej Polaków korzysta z zagranicznych giełd i portfeli, a co za tym idzie, coraz więcej spraw o kradzież trafia do organów ścigania poza granicami kraju. Systemy takie jak norweski pokazują, że podstawy umorzenia mogą się znacząco różnić od tych znanych z polskiej procedury karnej, a to bezpośrednio wpływa na to, czy fiskus uzna Twoją stratę za koszt podatkowy. Zanim złożysz zeznanie z taką pozycją, sprawdź dokładnie, czy posiadany dokument rzeczywiście daje podstawę do rozliczenia – w razie wątpliwości lepiej zweryfikować to wcześniej niż tłumaczyć się przed urzędem po fakcie.