Mimo że na rynku dużo kancelarii deklarowało prowadzenie licznych wniosków o zezwolenie CASP, w naszym przypadku wyglądało to inaczej – wniosków było kilka, nie wszyscy klienci ostatecznie przystąpili do całej procedury, a część zakończyła sprawę już na etapie przedlicencyjnym, bo regulator ich nie zaakceptował.
Z tego artykułu dowiesz się:
Spośród trzech klientów, którzy przystąpili do procedury, jeden przeszedł ją w całości – zarówno etap przedlicencyjny, jak i właściwy – i finalnie uzyskał zezwolenie. Ze względu na poufność nie ujawniam nazwy tej firmy. Kluczowy fakt jest jednak taki: to zezwolenie nie zostało wydane w Polsce, tylko za granicą.
Procedura CASP wiąże się z kosztami, które dyskwalifikują małe kantory kryptowalutowe – konieczne jest zbudowanie lokalnej substancji, a sama dokumentacja liczy sobie około tysiąca stron. Do tego dochodzą testy penetracyjne, dokumentacja ICT oraz dokumenty wynikające wprost z regulacyjnych standardów technicznych (RTS) do MiCA. Bez współpracy z kancelarią zagraniczną część tych elementów w ogóle nie dałoby się przygotować. Pełny opis całej sprawy, wraz z konkretnymi kosztami i wymogami dokumentacyjnymi, opisałem szczegółowo w artykule „Uzyskaliśmy zezwolenie CASP dla klienta – ale nie w Polsce„ na etlex.pl. Tutaj podsumuję najważniejsze wnioski.
Ustawowe minimum zabezpieczenia ostrożnościowego dla kantoru kryptowalutowego to 125 tysięcy euro. W praktyce regulatorzy i tak proszą o podniesienie tej kwoty, uznając ustawowy próg za zbyt niski.
Zagraniczny regulator, z którym współpracowaliśmy, prowadził rzeczowy dialog i precyzyjnie wskazywał swoje oczekiwania – choć część zadań wymagała kilkukrotnych poprawek, bo były na tyle specyficzne, że nawet doświadczeni prawnicy nie od razu rozumieli, o co dokładnie chodzi.
Uruchomiliśmy podobne procedury równolegle w kilku krajach, co pozwoliło realnie porównać podejście różnych regulatorów. Najbardziej otwarte okazały się mniejsze gospodarki – choć kraje z rozwiniętym sektorem finansowym też sobie z tym radzą.
Polska ma inną specyfikę: brak dedykowanej ustawy to tylko część problemu, bo dochodzi do tego wciąż mniej rozwinięty sektor finansowy i mocno ostrożnościowe podejście regulatora. Więcej o tym, czego brakuje polskiemu rynkowi, żeby zezwolenia CASP można było uzyskiwać również u nas, piszę w pełnej wersji artykułu na etlex.pl.